Krótka relacja z naszej wycieczki na szczyt góry Ślęża. Mimo zimy w kalendarzu, pogoda była raczej jesienna, lekki mróz, bezchmurne niebo i mało osób na szlaku sprawiły, że zdobycie naszego jedenastego szczytu z Korony Gór Polski udało się wyśmienicie. Idealny cel wyprawy w krótkie, grudniowe dni. Zamiast siedzieć przed telewizorem warto wyjść i wspiąć się na tą bardzo ciekawą i bogatą w atrakcje górę.
#Ślęża (718 m n.p.m.) – co to za góra?
Śląski Olimp, góra Ślęża (718 m n.p.m.), która według legendy powstała po wojnie diabłów z aniołami, była kiedyś ośrodkiem pogańskiego kultu. Jest najwyższym wierzchołkiem na Przedgórzu Sudeckim i razem z okolicznymi wzgórzami tworzy masyw Ślęży, oddzielony od Sudetów Obniżeniem Sudeckim. Góra nie jest wysoka, jest drugim najniższym szczytem w Koronie Gór Polski, ale charakteryzuje się stosunkowo dużą wysokością względną, gdyż wznosi się aż ponad 500 metrów ponad otaczającym ją terenem. Na szczycie góry mieściła się kiedyś średniowieczna warownia piastowska a jej pozostałości można oglądać w podziemiach miejscowego kościoła.
Wierzchołek Ślęży wraz z najbliższym otoczeniem obejmuje rezerwat przyrody Góra Ślęża. Dużo większy obszar Masywu Ślęży zajmuje Ślężański Park Narodowy.
Na szczycie znajdują się dwa charakterystyczne punkty widokowe, z których rozpościera się super widok na okolice. Jednym jest betonowa wieża widokowa, na którą wstęp jest darmowy, a drugim taras na wieży widokowej kościoła, który znajduje się na Ślęży. Wstęp na drugi punkt widokowy jest płatny i nie jest dostępny cały czas. Kiedy byliśmy na Ślęży, nie mogliśmy z tej atrakcji skorzystać. Pocieszeniem jest fakt, że bilet wstępu na wieżę kościoła pozwala też na zwiedzanie jego podziemi.
#Nasza trasa na Ślężę
Góra Ślęża znajduje się blisko kilku większych miejscowości i można na nią wejść niemal z każdej strony. My wybraliśmy dość popularny punkt startowy – Przełęcz Tąpadła. Z parkingu na Ślężę prowadzi kilka szlaków i spokojnie można zaplanować trasę w taki sposób, żaby nie wracać tą samą drogą. Najłatwiejszy, ale też najmniej ciekawy jest szlak żółty, który z parkingu na szczyt wiedzie leśną drogą. My wybraliśmy dużo ciekawszą wersję i na szczyt weszliśmy szlakiem niebieskim a wróciliśmy wspomnianym, żółtym. Góra niewysoka, ale niebieski szlak jest bardzo ciekawy i miejscami wymagający. Podejście pod Kazalnicę, Skalna Perć to miejsca, dla których warto wybrać niebieski szlak idąc na Ślężę. Są to miejsca, w których trzeba bardzo uważać, szczególnie zimą i po opadach deszczu.
Wejście na szczyt niebieskim szlakiem zajmuje około 2 godziny a zejście żółtym szlakiem nieco ponad godzinkę. W tym czasie pokonamy dystans około 8 kilometrów i wejdziemy około 400 metrów ponad parking, na którym zostawimy samochód.

Na przełęczy Tąpadła znajduje się niewielki, darmowy parking, gdzie można zostawić samochód. W sezonie letnim dość szybko się zapełnia i jeśli chcemy znaleźć miejsce to musimy być na miejscu wcześnie rano. Jak się spóźnimy to po drugiej stronie ulicy jest większy, ale płatny parking, na którym spokojnie zaparkujemy samochód.
Szczyt góry to rozległa polana, z wiatą pod którą są ławki i stoliki, przy których można zjeść posiłek, kilka miejsc na ognisko. Stoi tam też Kościół p.w. Nawiedzenia NMP, Dom Turysty PTTK i Radiowo-Telewizyjne Centrum nadawcze. Nieco dalej jest wspomniana już betonowa wieża widokowa, na którą można wejść o każdej porze dnia i nocy i podziwiać panoramę okolicy. Co ciekawe, wejście na kolejne jej poziomy jest ograniczone przez coraz mniejszy otwór w stropie i z plecakiem na plecach nie wejdziemy na sam szczyt.
Szczyt Ślęży, nasz 11-ty szczyt z Korony Gór Polski zdobyliśmy 30-go grudnia 2024 roku.
Poniżej kilka zdjęć z naszej wycieczki oraz link do filmu w którym znajdziesz relację z naszej wyprawy na Ślężę.
Poniżej link do krótkiego filmu z naszej wycieczki na Ślężę.




